Autor Wątek: Serwis starego "chińczyka" (sprawnego).  (Przeczytany 876 razy)

czomber

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
Serwis starego "chińczyka" (sprawnego).
« dnia: Maj 30, 2016, 08:56:03 am »
Witam.
Koszę czwarty sezon, produktem nac, generalnie nigdy mnie nie zawiódł, jestem z niego zadowolony.
Jednak ostatnio kosa nie spala do końca oleju z mieszanki, nie wiem czy to kwestia brudnego filtra powietrza, czy może regulacji, ale nie w tym rzecz.
Jak wiadomo nac do liderów nie należy i ogólnie ich produkty uważa się, za średnio wytrzymałe, jak wspomniałem na wstępie, kosa kosi już 4 sezon, co sezon, co 2,5 tyg, ponad 3 tys. metrów kw. więc trochę już się napracowała.
I tak sobie myślę, że nie będę czekał, na brak kompresji, albo inne problemy, ale może by zawczasu wymienić w niej łożyska i uszczelniacze?
A może to nie ma sensu?
Może zostawić ją w spokoju, wymienić jej tylko "filtr powietrza" (kawałek filcu) i wyregulować w serwisie?
Co sądzicie?
Znacie jakieś stronki, materiały, odnośnie tego co należy w kosie wymienić, po danym czasie/ilości wypalonej mieszanki/roboczo godziny?

Pozdrawiam.

forum pilarzy

Serwis starego "chińczyka" (sprawnego).
« dnia: Maj 30, 2016, 08:56:03 am »
Tu podaj tekst alternatywny

bobik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Serwis starego "chińczyka" (sprawnego).
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 31, 2016, 08:50:08 am »
A świecę zmieniałeś, czy lata od nowości na fabrycznej?

Na pewno nie zaszkodzi jej wymiana świecy, filtra powietrza i regulacja, to są najprostsze prace które niewiele będą cię kosztować wysiłku i $, a jak się poprawi ciśnij ją dalej i niczym się nie przejmuj.

Jak taki serwis nic nie da, to trochę loteria bo różnie bywa z dostępnością i oznaczeniem części zamiennych - czasem po prostu bardzo trudno jest znaleźć taką część jaka się popsuła - nie wiem jak jest z tym w NAC, ale zanim nabyłem troszkę bardziej firmową kosę, kosiłem chińczykiem, nawet nie NAC (bo NAC to prawdziwa "firmówka" wśród chińskich kos ;D ), z wiekiem coraz więcej czasu spędzałem z nim w warsztacie, niż kosząc, i pomijając jakość pracy na chińskim sprzęcie, to jest największy z nim ból. W moim było też kilka elementów nierozbieralnych - tzn. raz rozebrane, po ponownym złożeniu, nijak nie chciały się tak trzymać jak fabrycznie (np. uszczelka wężyka idącego do zbiornika paliwa - a był tam włożony na ścisk - straciła szczelność po jego wyjęciu i ponownym włożeniu tam na ścisk).

PS: może to trochę głupie pytanie, ale oczywiście uzupełniasz smar w przekładni kątowej? Nie ma to wpływu na dopalanie mieszanki, ale jak dbać to dbać :)

czomber

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
Odp: Serwis starego "chińczyka" (sprawnego).
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 02, 2016, 04:05:54 pm »
Pewnie, że smaruje, co drugie koszenie, "filtr" (kawałek filcu) raz w roku, świece jak na razie raz zmieniałem, o "chińczyka" trzeba dbać przesadnie, taka ich natura.
No to jak radzisz, żeby nie zmieniać uszczelniaczy i łożysk (na chłopskie oko, to chyba od łożysk wszystko zacznie się sypać) to na razie sobie podaruje, może zrobię to podczas zimy.
P.s. ja smaruje też ze 2 - 3 razy w roku końcówki wału, nie wiem czy ma to sens, no ale tarcie metal-metal tam też jest przecież sporę.
Pozdro.

forum pilarzy

Odp: Serwis starego "chińczyka" (sprawnego).
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 02, 2016, 04:05:54 pm »
Tu podaj tekst alternatywny