Autor Wątek: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.  (Przeczytany 49752 razy)

Offline Drwalhunter

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 64
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #165 dnia: Wrzesień 30, 2017, 09:50:27 pm »
Taaa. Życie. Realia. Grizzly. Mało jest tak rozsądnych szefów których pasjonuje ta praca, sprzęt, profesjonalizm tak jak Ciebie. Nawet chyba mało jest szefów na tym forum właśnie. Szefów pasjonuje KASA! U nas w firmie już prawie nie ma doświadczonych drwali. Zostało nas trzech lat 62, 54 i ja 45. Reszta młokosy po 20 lat i nic nie dadzą sobie powiedzieć, doradzić. Są najmądrzejsi. Ten kolega 54-latek pracuje sam jako podwykonawca, ja robię młodniki gdyż pozyskanie na zrębach za 6zł od m3 mnie nie interesuje więc tak naprawdę został jeden doświadczony drwal.
Kto więc ma przekazać wiedzę?

forum pilarzy

Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #165 dnia: Wrzesień 30, 2017, 09:50:27 pm »

Offline Kalory

  • Zawodowiec
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 613
  • Fanatyk ergonomii
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #166 dnia: Listopad 07, 2017, 09:42:42 pm »
Z własnego podwórka:
Nie okrzesuje się gałęzi, ruchem prowadnicy do siebie, do nogi, do buta itd. Efekt taki, że but doznał rozcięcia (poza czubem metalowym), skarpetka doznała lekkiego rozcięcia, noga na szczęście nie. Głupi to ma szczęście.

W sąsiedniej ekipie nastapiło spotkanie łańcucha z stopą, efekt nastąpił błyskawicznie w postaci urazu palca(ów), więcej szczegółów nie znam. Skończyło się szpitalem.

I wciąż powtarzam, że buty za 400-700 zł są wciąż tańsze niż chirurg, operacja, przestój w pracy i stres.
Tyle, że nie do wszystkich to dociera.

A teraz bezpośrednio ode mnie: ścinałem olszę wysoką może na 16 metrów. Wycelowałem na podobną, martwą. Z idiotycznym zamiarem złamania tamtej. Żywa nagięła martwą, po czym ześliznęła się po niej. Martwa radośnie odsprężynowała w moją stronę, łamiąc się w połowie. Widok lecącego z góry pnia nie należał do ciekawych. Co gorsza, tuż obok pniaka po żywej uprzednio ścinanej, stała jeszcze jedna olsza, po której mógł się ześliznąć pień, a raczej górna połowa pnia martwej.

Mogłem z tego nie wyjść żywo.

Offline Kalory

  • Zawodowiec
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 613
  • Fanatyk ergonomii
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #167 dnia: Listopad 27, 2017, 06:05:59 pm »
Trzy przypadki śmiertelne z ostatniego miesiąca bądź dwóch:

Podleśniczy zagnieciony rozkładaną podporą samochodu ciężarowego. Kierowca nie miał pełnej widoczności i rozłożył obie łapy, nie widząc gdzie rozkłada. Podleśniczy zmarł niedługo po poniesionym urazie.

Drwal zabity suchym jesionem, który niejako miał się  obalić samoczynnie w chwilę po ścięciu sąsiedniego jesiona. Samoczynność kwestionuję, coś musiało wywołać obalenie. Może był zaczepiony gałęzią, może stykały się pod ziemią konarami i po ścięciu sąsiedniego korzenie drgnęły itd...

I najbardziej szokujący-zginął pracownik przy łupaniu wyrzynków bukowych. Powód?
 Wykrwawienie.
Pracował sam.
W udo wbił mu się kawałek drzazgi, wykrwawił się na śmierć, znaleziono go przy stosach.
Uderzenie sąsiednim niż obalane drzewem-typowe. Uraz od środków transportu-dużo rzadszy przypadek.
Śmierć przy łupaniu już kiedyś była, w szyję wbił się odprysk z klina. Skutkowało wykrwawieniem, ale dopiero przy próbie usunięcia wióra przez uwaga, ratownika medycznego z karetki.

O wypadkach innych niż ciężkie i śmiertelne nie jestem informowany, a szkoda. To przecież preludium do tych dwóch wyżej wymienionych.

Offline Grizli

  • Ponnse - A logger's best friend. :) Komatsu 931.1 plus C144 amazing too. :)
  • Expert
  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 470
  • RDLP WWA / RDLP Toruń / RDLP Białystok
    • Husqvarna: 576 XPG,572 XP, 562 XP, 560 XPG, 550 XP, 372 XP, 357 XP, 359, 346 XPG, 353; Jonsered CS 2153 CWH; Stihl: MS 661 C-M, MS 461, MS 441, MS 241 C-M, MS 200; Echo CS 510;
    • Husqvarna: 555 FX, 555 RXT, 545 RX, 343 FR, 343 R, 535 FBx; Stihl: FS 560/460/450/410; Solo 154
    • arconforest @ proml
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #168 dnia: Listopad 28, 2017, 06:50:47 pm »
Maciek- jak zawsze zdajesz szokujące relacje z branży, niestety. U mnie zginąłby stażysta z nadleśnictwa, pisałem już o tym kiedyś, był tak bardzo zaciekawiony pracą harwestera, że znalazł się nie tyle w strefie niebezpiecznej, ile dosłownie tuż za maszyną, operator wdrażał do pracy nowego operatora, głowica obaliła sztukę i chłopaki cofnęli do tyłu. Stażysta został pokiereszowany przez krawędź opony, skończyło się obtarciami i sińcami na nodze, o mały włos.
Człowiek lasu o mentalności wizjonera zhumanizowanego postępu technologicznego.

Offline Kalory

  • Zawodowiec
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 613
  • Fanatyk ergonomii
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #169 dnia: Listopad 28, 2017, 08:47:22 pm »
Dostajemy od SL notatki służbowe do podpisania o zaznajomieniu się z treścią, tu wrzucam treść okrojoną o dane personalne i pozostałe, liczą się dla mnie przyczyny przede wszystkim.

Nie wszystkie nadleśnictwa to praktykują, wg mnie to powinno być ekstremalnie wymagane (zaznajomienie z treścią) od pracowników leśnych i SL także.

Te notatki, jakkolwiek ponure, nauczyły mnie jeszcze większej przewidywalności i ostrożności, której mimo wszystko jak wyżej wspomniałem, momentami jednak brakowało.


Offline Kalory

  • Zawodowiec
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 613
  • Fanatyk ergonomii
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #170 dnia: Styczeń 17, 2018, 11:08:01 pm »
Przypadki wypadki z grudnia:

Drwal podlazł pod sosnę zawieszoną na dębie, by go radośnie ściąć. Była zawieszona 3m nad ziemią, niemal poziomo. Piłę ścisnęło, nie zdążył odejść, sosna spadła, przygniatając mu nogi. Przeżył. Bo wyciągnięcie pilarki było ważniejsze niż spierdolenie spod spadającego drzewa. Brawo.

Drugi ścinał buka, buk obalając się, zahaczył gałęzią o sąsiednie drzewo, gałąź odłamała się i poleciała w kierunku głowy pilarza. Po spotkaniu z głową nieuzbrojoną w kask spadła na ziemię.
Pilarz podążył za nią na ziemię, wzbogacony o rozległy uraz czaszki.
Trup na miejscu.
Nie miał kasku, antyspodni, antybutów, nie miał kursu, a tylko pseudoszkolenie kupione z internetów. Pniak bez zawiasy, w stylu 'wilkinson", czyli każdy rzaz w swoją stronę.

Ogarnia mnie irytacja. Te wypadki nie są spowodowane uderzeniem meteorytu, zbłąkanego pocisku, podmuchem wiatru słonecznego itd. Bardzo dużo dało się przewidzieć i zapobiec temu wszystkiemu albo niemal wszystkiemu. Nie chciało się popatrzeć w górę, nie chciało się pójść po ciągnik.
Pozyskanie bez ciągnika na powierzchni powinno być hm... zakazane?
Ekipa bez traktora nie zostawia ( z reguły) drzew zawieszonych. Likwiduje je poprzez ścinanie po wałku albo tak jak nasz gieroj powyżej. Mistrz gipsu.

Jakbym był bardziej decyzyjny, to pilarz złapany przy pracy bez wymaganego bhp żegnałby się z zawodem. Definitywnie. Itd.

Bo się nie chciało założyć kasku, który jak w powyżej opisanym przypadku, był. Obok samochodu pilarza. BYŁ. Tylko nie chciało się założyć na ten czerep. Jakby dostał w kask, połamałoby mu być może ramię, nabiłoby porządnego guza i być może też wgniotłoby czachę. Ale z pewnością słabiej niż tak, jak dostał.

 Dopadł mnie dziś wylew świadomości spowodowany zirytowaniem ludzką głupotą. Nosz kur....

Offline mardok1986

  • Longersi :)
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2676
    • makita dcs5030, dolmar ps5000, stihl 200t, solo 681
    • makita dbc 4510d x2
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #171 dnia: Styczeń 18, 2018, 09:08:20 am »
Z tym bhp bym nie przesadzał, bo bhp z bezpieczeństwem ma nie wiele wspólnego tak jak prawo ze sprawiedliwością.

Trzeba pracować z głową, bezpiecznie a nie zgodnie z bhp, a to różnica, wiele razy bywa tak że jak nie zastosujesz się do bhp to jest dużo bezpieczniej niż z bhp.
A znasz behapowca jakiegoś? Ja miałem okazje poznać kilku, wątpilowa przyjemność, każdy to debil nie mający pojęcia o robocie.

Offline Grizli

  • Ponnse - A logger's best friend. :) Komatsu 931.1 plus C144 amazing too. :)
  • Expert
  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 470
  • RDLP WWA / RDLP Toruń / RDLP Białystok
    • Husqvarna: 576 XPG,572 XP, 562 XP, 560 XPG, 550 XP, 372 XP, 357 XP, 359, 346 XPG, 353; Jonsered CS 2153 CWH; Stihl: MS 661 C-M, MS 461, MS 441, MS 241 C-M, MS 200; Echo CS 510;
    • Husqvarna: 555 FX, 555 RXT, 545 RX, 343 FR, 343 R, 535 FBx; Stihl: FS 560/460/450/410; Solo 154
    • arconforest @ proml
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #172 dnia: Styczeń 18, 2018, 05:47:38 pm »
Maciek, wyrosłeś na forumowego felietonistę. Mam nadzieję, że zapukasz do świadomości niejednego czytelnika Twoich treści.

Tam, gdzie pracujemy od zawsze było złotą zasadą, że nie uruchamia się cięć rębnych bez środka wspomagającego usuwanie ewentualnych zawieszeń w postaci zestawu do zrywki półpodwieszonej. Zresztą mam tak kumatych operatorów, że jak tylko zobaczą iż coś wisi to jadą z pomocą drwalowi. Nie ma opcji, że ktoś podcina inną sztukę, mając zawieszoną nad głową. Owszem czasami zdarza się, że zawieszenie boczne "pogania" się inną sztuką.

Co do wyposażenia BHP jestem za, choć nadal w polskich lasach nierzadkim widokiem są filce i czapeczka z daszkiem, podczas gdy kaski pachną nowością w bagażnikach. Przebojem jest czapeczka z daszkiem i głęboki kaptur, bo komuś popieprzył się streetwear z pracą w lesie. Jeszcze tylko iPod, Beatsy na uszy i normalnie praca staje się przyjemnością.

Od siebie przytoczę historię jednego cwaniaka, który przepracował w lasach prawie 15 lat, ignorant wyposażenia BHP, zawsze drwiący ze spodni anty, kurtek ostrzegawczych itp., los sprawił, że przed Świętami ubyło go o dwa palce u stopy, bo niestety filce pomimo swojej niezaprzeczalnej renomy nie zdołały zatrzymać MS 362.
Człowiek lasu o mentalności wizjonera zhumanizowanego postępu technologicznego.

Offline hqv

  • Fanatyk!
  • Expert!
  • Użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 831
  • Fanatyk!
    • Lasu
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #173 dnia: Styczeń 18, 2018, 07:30:48 pm »
Nie jeden cwaniak był w lesie a potem na Sądzie Bożym.
Sprawny sprzęt i odpowiednie ubranie to podstawa!

Offline Miro Drwal

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
    • D/PL
    • Stihl ms 260
  • Imię: Mirosław
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #174 dnia: Styczeń 18, 2018, 09:00:10 pm »
Latające gałęzie przy ścinaniu buka to jest normalne, naturalne i bardzo często spotykane. Po ścienciu drzewa nalerzy jak najszybciej odejść od pnia ścinanego drzewa, gałęzie przylatują zawsze w okolice pnia ściętego drzewa.


Duże kary finansowe dla leśniczych i właścicieli firm leśnych rozwiązałoby bardzo szybko problem używania butów , odzieży ochronnej przez pilarzy.
Pilarze są pracownikami właścicieli firm leśnch (których nie stać na zakup środków ochrony osobistej) pracują na dobro i sukces Lasów Państwowych. Nikomu nie zalerzy na zmianie bo szef zula zarabia a LP mają wykonaną prace.

Offline Kalory

  • Zawodowiec
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 613
  • Fanatyk ergonomii
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #175 dnia: Luty 12, 2018, 10:27:33 pm »
Trzy wypadki z ostatnich tygodni:

Przy usuwaniu wiatrołomów i wiatrowałów pilarz ścinał świerki, zawieszając kolejno jedna po drugiej 4 drzewa. Przy próbie ścięcia drzewa, na którym zawiesiły się ścinane drzewa, jedno z nich obaliło się na pilarza. Efekt taki, że przyszpilony do ziemi zginął na miejscu.

Także przy usuwaniu wiatrołomów, pilarz odciął bryłę korzeniową brzozy. Ta wracając na miejsce, zagniotła pomocnika pilarza. Po 20 minutach od wydobycia go spod bryły korzeniowej był już martwy.

Pilarz ściął brzozę, po czym oberwał gałęzią w kask, kask pękł, pilarz poobijany, ale żyje. Miał kompletne wyposażenie bhp i zachowane wszystkie parametry pniaka. Prawdopodobnie gdyby nie miał kasku, dołączyłby do dwóch powyższych.

Jakoś się tak składa, że pracowanie z głową idzie często w parze z przestrzeganiem bhp.
Chciałbym z tego miejsca pokłonić się wszystkim, którzy przeżyli dzięki myśleniu i ostrożności.
Chciałbym też skłonić do refleksji potencjalnych bohaterów notatek służbowych, którzy myślą, że noga odrośnie, że im się to nie zdarzy, bo przecież uważają, bo są  mocni, bo nie wiem już co.
Czy ci, którzy wrócili z lasu w czarnym worku, byli świadomi, co się może stać, świadomie ryzykowali życie?
Wydaje mi się, że nie. Więc jeśli nosimy się  z zamiarem zrobienia czegoś ryzykownego, czegoś wbrew bhp, to pomyślmy, że MOŻE SIĘ KURWA NIE UDAĆ!
bo myślenie że "uj tam, uda się" skutkuje tym, że mamy co miesiąc kilka trupów!

Offline Kalory

  • Zawodowiec
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 613
  • Fanatyk ergonomii
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #176 dnia: Luty 20, 2018, 05:28:10 pm »
Świeży przypadek z początku lutego:
drwal ścinał dwójkę buka, wysokiego na ok 30m. Przy upadku jedna odnoga odszczepiła się od pnia, dolną częścią wbiła się w ziemię, a gałęzie z górnej części na skutek gwałtownego spotkania z koroną innego drzewa połamały się, jedna gałąź po złamaniu się wystrzeliła w dół, trafiając drwala w kask. Przeżył póki co.

Są rzeczy trudne do przewidzenia, trudno mi ocenić ten przypadek, jakkolwiek był bardziej przewidywalny niż  trafienie meteorytem.

Offline Ziom

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Aleksandrów Łódzki
    • -
    • NAC bp 520
  • Imię: Ziom
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #177 dnia: Kwiecień 13, 2018, 11:25:25 pm »
Dorzucę swoje trzy grosze. Jako początkujący użytkownik pilarki ścinałem gdzieś w listopadzie czy grudnie niewielki jesion. Akurat spadł pierwszy śnieg. Przy okrzesywaniu przekładałem piłę z ręki do ręki i wtedy się poślizgnąłem na gałęzi. Łańcuch pędzący siłą bezwładu (ms 261 bez gazu) uderzył mnie w udo. Warto było wydać 200 pln na spodnie antyprzecięciowe bo natychmiast zatrzymały łańcuch i daleko było nawet do draśnięcia. Pracowałem w kaloszach oregona ze stalowym noskiem i wkładką anty, kasku, rękawicach i rzeczonych spodniach. Wiem, że u większości sąsiadów budzę uśmiech politowania jak tak wystrojony tnę drewno na opał. Najmniej śmieją się ci co już mieli bliskie spotkanie 3 stopnia z rozpędzonym łańcuchem.

Offline Kalory

  • Zawodowiec
  • Użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 613
  • Fanatyk ergonomii
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #178 dnia: Kwiecień 14, 2018, 08:59:56 pm »
Ostatnie czarne nowości:
Zrywkarz pozostawił ciągnik na zboczu nie zaciągając ręcznego. Poszedł za wciągarkę, w tym czasie ciągnik stoczył się na niego. Trup.
Dwa niemal identyczne przypadki upadku gałęzi z drzewa ścinanego bądź sąsiedniego spowodowane przemieszczaniem się drzewa ścinanego. Efekt-dwa trupy.
Kozak ścinał drzewo, na którym wcześniej zawiesił inne. Dziwnym trafem i zbiegiem okoliczności, zawieszone drzewo spadło i porządnie poobijało mądralińskiego. Przeżył.
Kolejny mądry pracował sam i dobijał zawieszone drzewo kolejnym. Odchodząc od pniaka nie przewidział, że ścinane drzewo może zsunąć się po zawieszonym w bok i odszedł dokładnie tam, gdzie się zsunęło. Ucisnęło go poniżej pasa, zmarł z wychłodzenia albo z przyczyn zatrzymania krążenia w kończynach dolnych.

Niejeden z nas przymyka oko na idiotyzmy popełniane przez sąsiednią ekipę, przez współpracownika itd.
Niech to będzie powodem do refleksji dla wszystkich mających wpływ na te ostatnie i wszystkie pozostałe przypadki.
Widzimy często błędy, nie reagujemy, błędy się nierzadko mnożą i pączkują do postaci nieakceptowalnej.
Kawał ludzi zginęło, bo nie odeszli od pniaka, bo nie spojrzeli w górę. Bo przykozaczyli, myśląc że "ja dam radę, potrzymaj mi piwo"
Na skutek totalnie podstawowych błędów i niedopatrzeń, lekceważeń przeraźliwie oczywistych spraw.
Praca bez spodni, bez kasku, bez kamizelki, w trampkach, z pilarką bez hamulca, robienie tipi z drzew i ścinanie ostatniej podpory, ścinanie po tzw metrze w idiotyczny sposób... walenie drzewa na drogę w lesie, którą często jeżdżą ludzie..walenie drzewa w stronę drugiego drwala. Chyba niewiele mnie już zdziwi.
Ze swojej strony staram się tępić każdy przejaw takiego idiotyzmu. Bo tylko tak da się to nazwać.


Offline Larson

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Miłomłyn
  • Imię: Grzegorz
Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #179 dnia: Kwiecień 18, 2018, 02:45:12 pm »
Ostatnie czarne nowości:
Zrywkarz pozostawił ciągnik na zboczu nie zaciągając ręcznego. Poszedł za wciągarkę, w tym czasie ciągnik stoczył się na niego. Trup.
Dwa niemal identyczne przypadki upadku gałęzi z drzewa ścinanego bądź sąsiedniego spowodowane przemieszczaniem się drzewa ścinanego. Efekt-dwa trupy.
Kozak ścinał drzewo, na którym wcześniej zawiesił inne. Dziwnym trafem i zbiegiem okoliczności, zawieszone drzewo spadło i porządnie poobijało mądralińskiego. Przeżył.
Kolejny mądry pracował sam i dobijał zawieszone drzewo kolejnym. Odchodząc od pniaka nie przewidział, że ścinane drzewo może zsunąć się po zawieszonym w bok i odszedł dokładnie tam, gdzie się zsunęło. Ucisnęło go poniżej pasa, zmarł z wychłodzenia albo z przyczyn zatrzymania krążenia w kończynach dolnych.

Niejeden z nas przymyka oko na idiotyzmy popełniane przez sąsiednią ekipę, przez współpracownika itd.
Niech to będzie powodem do refleksji dla wszystkich mających wpływ na te ostatnie i wszystkie pozostałe przypadki.
Widzimy często błędy, nie reagujemy, błędy się nierzadko mnożą i pączkują do postaci nieakceptowalnej.
Kawał ludzi zginęło, bo nie odeszli od pniaka, bo nie spojrzeli w górę. Bo przykozaczyli, myśląc że "ja dam radę, potrzymaj mi piwo"
Na skutek totalnie podstawowych błędów i niedopatrzeń, lekceważeń przeraźliwie oczywistych spraw.
Praca bez spodni, bez kasku, bez kamizelki, w trampkach, z pilarką bez hamulca, robienie tipi z drzew i ścinanie ostatniej podpory, ścinanie po tzw metrze w idiotyczny sposób... walenie drzewa na drogę w lesie, którą często jeżdżą ludzie..walenie drzewa w stronę drugiego drwala. Chyba niewiele mnie już zdziwi.
Ze swojej strony staram się tępić każdy przejaw takiego idiotyzmu. Bo tylko tak da się to nazwać.

No to naprawdę idiota :D Tak samo jak ta babka, którą przejechałby sam samochód SUV bo źle wrzuciła bieg.

forum pilarzy

Odp: Wypadki przy pracy związanej z wycinaniem drzew.
« Odpowiedź #179 dnia: Kwiecień 18, 2018, 02:45:12 pm »

 

anything
anything